Mam przyjemność ogłosić, że zwycięża klasyka.
Proste i z klasą. Czyli zakładka z sową i koralikiem (piasek pustyni):
Zaczynając przygodę z robieniem zakładek, długo zastanawiałam się czy będą praktyczne? Piękne, tak.
Ale czy zdadzą egzamin w codziennym użytkowaniu?
Królikiem doświadczalnym byłam ja i mój syn. Kuba codziennie używa zakładki, którą zrobiłam dla siebie. A musicie wiedzieć, że moje dziecko nie tylko nosi książki do szkoły ale je również czyta (dodam, że Kuba chodzi do zerówki). Mam nadzieję, że miłość do książek pozostanie z nim na lata.
Może wyssał ją z mlekiem matki ?:)
Wracając do zakładek. Tak, są praktyczne. I cieszą oczy :) Czy można chcieć więcej?
Kasia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za odwiedzenie mojego bloga i pozostawienie komentarza :)